Radny się pośpieszył?
Dwóch tysięcy złotych zadośćuczynienia i przeprosin w lokalnej prasie domaga się wicewójt gminy Ustka, Zdzisław Lesiecki od radnego Bernarda Lipczyńskiego. Wicewójt wysnuł swe żądania po tym, jak w lokalnej prasie ukazały się publikacje z wypowiedziami radnego. Sugerowały one, że wicewójt Lesiecki oraz wójt Wszółkowski wkrótce zostaną aresztowani. Takich wypowiedzi miał udzielić radny po tym, jak wyszły na jaw nieprawidłowości przy realizowaniu zamówień publicznych. Chodziło o przetargi na remonty dróg, sieci melioracyjnej oraz chodników. W tej sprawie prokuratura postawiła już zarzuty przekroczenia uprawnień wicewójtowi i wójtowi, które dotyczą naruszenia ustawy o zamówieniach publicznych, samorządzie lokalnym i rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych i administracji.