www.noned.dotre.pl


Teatr jednego aktora


dotre | hivot | noned | monek | belos | xinder | misse | gorlic | bisset | RSS


O wyniku spotkania zadecydowała zabójcza kontra Holendrów, a bohaterem okazał się Arjen Robben. Piłkarz Chelsea otrzymał dokładne podanie, ograł dwóch obrońców Serbii, silnie strzelił i bramkarz musiał wyjąc piłkę z bramki. Jeden z obrońców próbował zatrzymać wychodzącego na czystą pozycję strzelecką Robbena, ale Holender był szybszy.
Po stracie bramki piłkarze Serbii i Czarnogóry, zespołu w którym... nie gra żaden zawodnik pochodzący z Czarnogóry, ruszyli do ataku, chcąc jak najszybciej zmienić niekorzystny dla siebie rezultat. Kilka razy strzelali Predrag Djordjevic, Mateja Kezman i kapitan zespołu Savo Milosevic, jednak żaden nie zdołał pokonać bramkarza Holandii Edwina van der Sara, rozgrywającego w reprezentacji Holandii 110. mecz.
Od początku drugiej połowy zespół trenera Iliji Petkovica ruszył do ataku. Przez kilka początkowych minut Serbowie zamknęli Holendrów na ich połowie boiska, ale doświadczeni piłkarze trenera Marco van Bastena uporządkowali grę, a niezmordowany Robben ponownie kilka razy zagroził bramce rywali. Dobrych okazji do zdobycia kolejnych goli nie wykorzystali Robin van Persie i Ruud van Nistelrooy, w zespole Serbii wyróżniali się Dejan Stankovic i Ognjen Koroman.
– Jestem zadowolony ze swojej gry, choć żałuję, że nie wykorzystałem jeszcze minimum trzech doskonałych okazji. To było bardzo ciężkie spotkanie. W tym upale w drugiej połowie brakowało mi tchu. Chwilami myślałem, że gram na Saharze. Ale mamy na koncie trzy punkty i to jest najważniejsze. Jeżeli w piątek w meczu z Wybrzeżem Kości Słoniowej zdobędziemy także trzy oczka, będę spokojny o wyjście z grupy – zaznaczył Robben.



6632 |15787 |16602 |5944 |11572 |11546 |15219 |17627 |13624 |18132 |