Kolejarz - Delta Miłoradz 4:0 (0:0)
Po serii marnych występów, grający poniżej oczekiwań piłkarze Kolejarza nie mogli sobie pozwolić na kolejne straty punktów. Z outsaiderem z Miłoradza musieli po prostu wygrać. Podopieczni Czesława Jarzembińskiego pokonali Deltę aż 4:0, choć pierwsza połowa nie wskazywała na tak wysokie zwycięstwo Kolejarza. W pierwszym kwadransie optyczną przewagę posiadali goście, lecz z czasem mecz się wyrównywał. Gra obu zespołów obfitowała w błędy przez co widowisko nie było porywające. Najlepszą sytuację w tej części mieli goście, ale w 35. min w sytuacji sam na sam z napastnikiem Delty zimną krew zachował Przemysław Drobiński, który chwilę później, po kornerze, obronił zmierzający w samo okienko strzał głową miłoradzkiego napastnika.
Po przerwie obraz gry nie uległ zamianie. Gra nadal była prowadzona w wolnym tempie, ale nie zabrakło tego na co chojniccy kibice czekali - bramek. Festiwal strzelecki Kolejarza w 54. min rozpoczął Seweryn Manszewski, a już minutę później na 2:0 podwyższył Daniel Jażdżewski. W 65. min na boisku pojawił się Paweł Radziewicz, który po 10 min przebywanie na placu gry wykorzystał podanie Tomasza Jażdżewskiego i z bliska wepchnął piłkę do siatki. Na 10 min przed końcowym gwizdkiem ten sam zawodnik mógł zdobyć swojego drugiego gola, ale uderzył na wiwat z rzutu karnego, po faulu na Tomaszu Lemańczyku. Także Lemon zaliczył swoje trafienie, pokonując strzałem z 17 m bramkarza gości w samej końcówce meczu.