OBRA BLIŻSZA IV LIGI - Pogrzeb zamiast meczu
Obra Kościan przegrała na własnym boisku z ostatnim w tabeli Chemikiem Bydgoszcz 0:3. Porażka ze słabo notowanym rywalem sprawia, że podopiecznym Krzysztofa Knychały będzie niezmiernie trudno utrzymać się w rozgrywkach III ligi.
Pierwszą bramkę goście zdobyli już w trzeciej minucie gry. W polu karnym piłkę ręką zagrał Maciej Piątek, a pewnym egzekutorem ,,jedenastki” okazał się Karol Bilski. Tuż przed przerwą wynik podwyższył strzałem głową Jacek Bajor.
Po zmianie stron, bo w 48. minucie, Obra straciła trzeciego gola, a jego autorem był Jacek Szwejna. Od tego momentu gospodarze rzucili się do rozpaczliwych ataków. Szansę na przywrócenie nadziei na osiągnięcie korzystnego wyniku mieli Marek Łukaszek, i Adam Łuczak, a po uderzeniu Piątka piłkę z linii bramkowej wybił jeden z zawodników Chemika. – Po tej porażce nasza sytuacja jest tragiczna. W poniedziałek nie będziemy mieli treningu, tylko usiądziemy i porozmawiamy, co zrobić dalej – mówił zmartwiony trener Knychała.
– Przewidywałem, że jeśli słabo rozpoczniemy rundę, to z każdym meczem będziemy mieli coraz trudniej – zakończył szkoleniowiec gospodarzy.