Wydali 10 tysięcy zł...
Zakłady karne są przepełnione i brakuje pieniędzy na nowe cele. Tymczasem trzeba było znaleźć środki na zakup termosów i biurokrację. Winny jest system HACCP. Więzienia potraktowano jak wielkie restauracje, które muszą spełnić rygorystyczne unijne przepisy higieniczne dotyczące przygotowywania i podawania posiłków.
- Nie da się ukryć. Jesteśmy największym punktem zbiorowego żywienia w mieście - przyznaje major Jerzy Zimnicki, zastępca dyrektora Zakładu Karnego w Kwidzynie.