Za kulisami meczu Widzewa
Słaba skuteczność
Gdy łodzianie stracili w Kielcach pierwszego gola, trener Michał Probierz, wpuścił na boisko trzeciego napastnika. I co? I nic. Widzewiacy w tym czasie nie oddali strzału na bramkę rywala! W całym spotkaniu tylko dwa razy zatrudnili bramkarza gospodarzy. W poprzednim spotkaniu z Wisłą Płock tylko raz celnie uderzali na bramkę przeciwnika.