Nerwy na terminalu
To miały być wymarzone wakacje na Krecie: szybka podróż samolotem, plaża, zabytki i słońce. – Niektórzy z nas wykupili zaledwie tygodniowe pobyty. I przez awarię samolotu mamy dzień w plecy – denerwowali się turyści. Perypetie zaczęły się już na lotnisku w Warszawie. Turystów udających się do Grecji miał zabrać na Okęciu samolot lecący z Hanoweru. Okazało się, że miał spóźnienie i nie mógł już wylądować. Zrobił to w Pyrzowicach.