Kasują stocznię za jej pochylnię
To bez sensu - mówi długoletni pracownik ,kolebki. - Pochylnia była zawsze naszą własnością. To jeden z najważniejszych obiektów umożliwiających budowę statków. Teraz musimy płacić za jej wynajmowanie. Śmieszy mnie ta sytuacja, bo przecież za ,Synergią i Stocznią Gdańską stoi... Stocznia Gdynia z prezesem Januszem Szlantą na czele. Wyszło na to, że stocznia musi płacić stoczni. Za budowę statków na naszym starym terenie ktoś bierze grube pieniądze.