Tasakiem po głowie
Ofiarą impulsywnego znajomego padł mieszkaniec Częstochowy. Pokrzywdzony prowadził ożywione życie towarzyskie. Feralnego kwietniowego dnia intensywnie biesiadował. Pił alkohol z różnymi osobami. Wielokrotnie wychodził z domu, a kiedy wracał spotykał w bramie kamienicy 31-letniego Mariusza F. Ale w nocy znajomy odwiedził go bez zaproszenia. Uzbrojony w kuchenny tasak zażądał pieniędzy. Gdy gospodarz odmówił wydania gotówki, nieproszony gość uderzył go kilkakrotnie tasakiem po głowie. Ofiara doznała lekkich obrażeń, powierzchownych ran. Napastnik zabrał jej 100 zł i uciekł.