Trwa szacowanie strat powodziowych w Małopolsce
Mimo że od wylania rzek minęło już kilka dni, nadal nie ma szczegółowego wykazu strat, jakie ponieśli mieszkańcy Małopolski. Jak się dowiedzieliśmy od Jacka Bartlewicza, rzecznika prasowego wojewody, raport ma być przygotowany do końca tygodnia. - Dotychczas dysponujemy tylko danymi szczątkowymi. Mimo że wszystkim zależy na jak najszybszym oszacowaniu strat, nie jesteśmy w stanie przyspieszyć tego procesu. Powód jest prozaiczny. Wiele terenów nadal znajduje się pod wodą i specjaliści nie są w stanie dojechać na miejsce, by zapoznać się z efektami zalania - mówi Bartlewicz. Na razie tylko trzy gminy z Małopolski przekazały dane do urzędników wojewody. W gminie Sękowa straty oszacowano na 13 tys. zł. Zalanych zostało 12 budynków, a ucierpiało 14 rodzin.