Ocalała tylko Biblia
Gdy we wtorek rano wybuchł pożar w garażu, czwórka dzieci spała w pokoju znajdującym się nad nim. - Dobry Bóg nad nimi czuwał. Spalił się garaż i pół domu, ale nikomu nic się nie stało - mówi Stefan Rzyczniok, dziadek Ani, Pauliny, Pawła i Piotra.