www.noned.dotre.pl


Kwity krążą po mieście


dotre | hivot | noned | monek | belos | xinder | misse | gorlic | bisset | RSS


Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Południe prowadzi postępowanie sprawdzające w sprawie dokumentów ujawnionych przez Dziennik. Chodzi o dokumenty SB, o których pisaliśmy pod koniec stycznia.
Okazuje się, że komplet materiałów, identyczny z tym, który znaleźliśmy pod redakcją pojawiał się również gdzie indziej.
Pod drzwiami redakcji, 23 stycznia, znaleźliśmy dokumenty opatrzone klauzulą Tajne spec. znaczenia. Zawierały też pieczątki gdańskiej Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej i przypisy ,zatwierdzam. Materiały zawierają szczegółowe instrukcje dla tajnych współpracowników (tw.) bezpieki Romana i Ryszarda. Mieli oni doprowadzić do wyboru nowego Zarządu Regionu ,Solidarności, ale już bez Lecha Wałęsy. Oba dokumenty są opatrzone datą 27 listopada 1981 roku, czyli na niecały miesiąc przed wprowadzeniem stanu wojennego. Materiał zawiera również opis przygotowywanej przeciwko Solidarności akcji o kryptonimie Jodła. Chodziło o wprowadzenie do władz związku tajnych współpracowników SB.
Okazuje się jednak, że identyczny zestaw dokumentów już 13 stycznia znalazła policja. Materiały leżały na ul. Długiej, w okolicy siedziby poczty. Funkcjonariusze przekazali je prokuraturze.
Prokuratorzy powinni zakończyć postępowanie sprawdzające w tej sprawie w połowie lutego. Na razie wysłali swoje pytania do Instytutu Pamięci Narodowej. Chcą wiedzieć, czy odnalezione dokumenty znajdują się w jego zasobach. Jeśli tam są, to czy są odtajnione i czy komukolwiek były udostępniane. Chodzi o osoby, które uzyskały od IPN status pokrzywdzonego. Jeśli tak było, nie będzie podstaw do dalszego prowadzenia śledztwa. Pokrzywdzeni mogą bowiem dowolnie dysponować uzyskanymi dokumentami.
- Czekamy na odpowiedź z IPN - mówi Krzysztof Skierski, szef prokuratury Gdańsk-Południe. - Od jej treści wszystko będzie zależało.



16032 |16603 |20801 |2165 |3480 |13521 |10585 |8505 |5834 |3426 |