Rozmowa z Władysławem Kozakiewiczem, złotym medalistą Igrzysk Olimpijskich Moskwa 1980 w skoku o tyczce
Spotykamy się na wrocławskim Rynku. Co Pana sprowadza na Dolny Śląsk?
- To zawsze jest taki przypadek, że mnie gdzieś rzuca na Polskę. Teraz przyjechałem do Krzyżowej z grupą niemieckich uczniów. Bierzemy udział w programie pod nazwą Sport buduje mosty. Chcę moim podopiecznym, lekkoatletom, pokazać nasz kraj.