Kanonada armat na Krokwi
Ułożenie śniegu na zeskoku skoczni do łatwych zadań nie należy. Tym bardziej wtedy, gdy temperatura stale przekracza zero stopni, od czasu do czasu leje deszcz, a powierzchnię nachyloną pod kątem 35-40 stopni pokrywa śliski igelit. Górale są jednak uparci. Tej zimy śnieg już kilka razy zsunął się z zeskoku Wielkiej Krokwi, a jednak ekipa przygotowująca skocznię do Pucharu Świata bliska jest sukcesu. - Będziemy gotowi na czas - zapowiada Lech Nadarkiewicz, dyrektor zawodów w Zakopanem.