Chojnice. CPR wciąż nie działa
Pomimo zapewnień starosty Marka Buzy, Centrum Powiadamiania Ratunkowego nie zostało otwarte. Miało to nastąpić 15 lutego. Od tego dnia także w siedzibie Centrum, czyli Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Chojnicach, pracę rozpocząć miały dyżurne medyczne.
- Po co mamy kierować do pracy w Centrum dyżurne, skoro połączenia z numerem alarmowym 112 z telefonów komórkowych nadal trafiają do Komendy Powiatowej Policji w Chojnicach? - zastanawia się Marek Buza, starosta chojnicki. - Dla kilku połączeń z telefonów stacjonarnych nie warto utrzymywać stanowisk dyżurnych medycznych w Centrum.
Rozmowy z telefonu domowego trafiają do KP PSP w Chojnicach. Od chwili umożliwienia ich wykonywania, do grudnia ubiegłego roku, strażacy odebrali już ok. 90 rozmów.
Strażacy przyznają jednak, że na 112 znacznie częściej dzwonią posiadacze komórek.
- To prawda. Wtedy rozmowa jest łączona z policją - mówi Dariusz Folerzyński z KP PSP w Chojnicach.
Obecnie rozpisany został przetarg na doposażenie Centrum na kwotę 50 tys. złotych. Kiedy zatem wszystko zostanie dopięte na ostatni guzik?
- Chciałbym, aby Centrum zostało otwarte już 2 kwietnia - mówi Dariusz Kaźmierczak, komendant KP PSP w Chojnicach. - Nie wszystko jednak zależy od nas. Czekamy na decyzję Telekomunikacji o przyznaniu łącza dla numeru alarmowego 999. Jesteśmy także zobowiązani do przestrzegania prawa w związku z ogłoszonym przetargiem. Ostateczny termin uruchomienia Centrum wyznaczyłem sobie na 4 maja.
Warto dodać, że nie ma jeszcze ustawy regulującej działanie takich centrum na terenie Polski.