www.noned.dotre.pl


Gol Borkowskiego ozdobą meczu


dotre | hivot | noned | monek | belos | xinder | misse | gorlic | bisset | RSS


Przedostatnia w tabeli Odra Chojna okazała się wymagającym rywalem dla gdańskiej Lechii. Ostatecznie biało-zieloni wygrali ten mecz, dzięki bramce Tomasza Borkowskiego w 86 min. Kapitan gospodarzy popisał się pięknym uderzeniem z rzutu wolnego.Bramka: Tomasz Borkowski (86-wolny)Żółte kartki: Paweł Zatorski, Marek Łągiewczyk, Piotr Kierul (Odra). Sędziował Dariusz Giejsztorewicz (Suwałki). Widzów 2500.Lechia: Biecke 4 - Gąsiorowski 3, Matuk 4, Żuk 3,5 - Brede 2,5 (61 Szulik), Pietroń 3 - Biskup 3, Borkowski 5, Radoń 3 - Bławat 1,5 (69 Melaniuk), Wasicki 1,5 (90 Sekuła).- Ten strzał mi wyszedł - przyznał skromnie Borkowski, który był najlepszy na boisku. - Cieszę się ogromnie, bo włożyliśmy w to spotkanie sporo sił. Wywalczyliśmy to zwycięstwo.Goście, którzy przyjechali do Gdańska po remis, zagęścili środek pola i przez długi czas skutecznie wybijali z rytmu osłabionych (nie grali Sławomir Wojciechowski, Roland Kazubowski i Krzysztof Rusinek) gospodarzy. Wprawdzie w pierwszych minutach trzy ładne akcje przeprowadził Jakub Biskup, lecz później gra wyraźnie się gdańszczanom nie kleiła. W 20 min groźnie z dystansu uderzył Michał Pietroń. W 30 mogło być 1:0. Po wrzutce Biskupa źle trafił w piłkę Marek Wasicki, ale futbolówka dotarła do Pawła Żuka, który kropnął lewą nogą z woleja. Dobrze grający stoper gości, Piotr Kierul wybił piłkę z linii bramkowej. Jeszcze lepszą okazję miał za chwilę Wasicki, lecz fatalnie przyjął piłkę po zagraniu Biskupa.Goście pierwszą kontrę przeprowadzili w 36 min. Marek Łągiewczyk doszedł do prostopadłego podania, uderzył prawą nogą, ale Kamil Biecke - choć z kłopotami - obronił.W drugiej połowie mecz był nudny. Na tyle, że obserwujący spotkanie prezydent Gdańska, Paweł Adamowicz opuścił stadion w 70 min. Bardziej od gry uwagę widzów wzbudzała odświętnie ubrana młoda para, która zasiadła na trybunach.Z nielicznych w tej części meczu bramkowych okazji, pierwszą stworzyli goście. Piotr Gajewski ograł Marcina Gąsiorowskiego, lecz strzelił zbyt słabo, by zaskoczyć Bieckego. Z kolei Lechia, mimo przewagi, nie umiała znaleźć sposobu na sforsowanie defensywy przyjezdnych.Ale kibice wreszcie doczekali się gola. Po faulu na Mariuszu Radoniu, rzut wolny z boku pola karnego wykonywał Borkowski. I uderzył na tyle mocno i precyzyjnie, że piłka wylądowała w samym ?okienku?. Ten gol był z pewnością ozdobą meczu.- Liczy się efekt końcowy - podsumował mecz Marcin Szulik. - Wygraliśmy trzecie spotkanie z rzędu i także w następnych postaramy się sprostać wymaganiom kibiców.Marcin Kaczmarektrener Lechii- Bardzo się cieszę z kolejnych trzech punktów na naszym koncie, bo wiedziałem, że nie będzie to łatwy mecz. Musieliśmy grać atakiem pozycyjnym, a to bolączka nie tylko nasza, ale również całego polskiego futbolu. Z gry na pewno nie można być zadowolonym, bo było w niej sporo mankamentów. Słabiej wypadli napastnicy. Dzięki Bogu Tomek Borkowski ładnie uderzył z rzutu wolnego, dzięki czemu utrzymaliśmy się w czołówce tabeli.



8823 |18665 |12443 |13662 |16291 |8922 |4313 |6524 |16947 |4818 |